Odpusty

ODPUST PARAFIALNY
13 czerwca

w dniu liturgicznego wspomnienia ŚW. ANTONIEGO PADEWSKIEGO

Patron naszej parafii mieszkał w Padwie tylko przez ostatni rok swego życia, ale ten krótki czas wystarczył, by Padwa ukochała wielkiego kaznodzieję, a on ukochał Padwę. Dziś cały katolicki świat zna go pod imieniem św. Antoniego z Padwy.  Kiedy Antoni przybył do Padwy, był już bardzo schorowany i wyniszczony pracą ponad siły oraz surowym trybem życia. Mimo to to właśnie ostatni rok życia był najbardziej pracowitym i płodnym okresem jego kaznodziejskiej działalności.
Był pierwszym w dziejach Kościoła kaznodzieją, który poprzez kazania wygłaszane przez cały Wielki Post przygotowywał wiernych do godnego przeżywania Wielkiej Nocy. Jego pasyjno-pokutne nauki cieszyły się niespotykaną popularnością. Przychodziła ich słuchać niemal cała ludność Padwy. Na czas kazań życie w mieście dosłownie zamierało. Kupcy zamykali sklepy, rzemieślnicy opuszczali warsztaty, pustoszały mury sławnego Uniwersytetu Padewskiego. Wśród tłumów słuchaczy nie brakowało też wysokich dostojników Kościoła. Ponoć nikt z zebranych nie śmiał wyróżniać się wystawnym strojem czy klejnotami. Wielki kaznodzieja potrafił siłą swego słowa skutecznie zachęcić wiernych do pokuty.
Ponieważ w całym mieście nie było świątyni, która mogłaby pomieścić wszystkich słuchaczy, kaznodzieja przemawiał na podmiejskich łąkach. Na 9 hektarach pól słów Antoniego słuchało około 30 tys. ludzi.

 Przyszedł dzień, w którym brat Antoni uświadomił sobie, że zbliża się kres jego ziemskiej wędrówki. Dały o sobie znać lata ciężkiej pracy i umartwień. Trapiąca go od dłuższego czasu puchlina wodna dodatkowo odbierała mu siły. Pragnieniem Antoniego było umrzeć w klasztorze Najświętszej Marii Panny w Padwie. W drodze do Padwy chory poczuł się bardzo źle i wraz z towarzyszami podróży zatrzymał się w klasztorze klarysek w Arcelli. Tu Antoni przyjął po raz ostatni sakramenty. W pewnym momencie jego twarz opromienił radosny uśmiech. Zapytany, co widzi, powiedział: Widzę Pana mego… i odszedł, by się z Nim spotkać.
Na pogrzeb przybyły nieprzebrane rzesze ludzi. Był to dzień wielkiej manifestacji miłości i wdzięczności, którą wierni żywili do skromnego braciszka. Ciało zakonnika, zgodnie z jego wolą, złożono w ukochanym przezeń kościele Najświętszej Maryi Panny w Padwie.

Wkrótce po śmierci brata Antoniego okazało się, że dzięki jego wstawiennictwu Bóg zsyła na wiernych deszcz łask. Do grobu zakonnika przybywały coraz liczniejsze rzesze pielgrzymów z różnych włoskich miast. Wierni pielgrzymujący do jego grobu często szli boso. Wśród bosych pątników byli wysocy dostojnicy Kościoła, rycerze, damy. Czciciele padewskiego kaznodziei chcieli, by jak najszybciej mógł on odbierać cześć jako święty. Prośba o rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego Antoniego została złożona w kurii rzymskiej w niespełna miesiąc po jego śmierci. Badanie autentyczności cudów i inne niezbędne procedury zajęły tylko kilka miesięcy. Jeszcze przed upływem roku od śmierci Antoniego papież Grzegorz IX ogłosił go świętym. Kilka lat wcześniej równie szybko do chwały ołtarzy został wyniesiony św. Franciszek. W osobie św. Antoniego z Padwy wierni Kościoła zyskali jednego z „najskuteczniejszych” orędowników w niebie. Kult Świętego z Padwy szybko objął cały świat.

 

 

ODPUST  na św. Franciszka z Asyżu

– założyciela naszego zakonu

4 października

Nasz zakonodawca urodził się w Asyżu w 1181 lub 1182 roku w rodzinie bogatego kupca Piotra Bernardone, matką jego była Joanna zwana także Pica. w swej młodości był bardzo popularnym wśród rówieśników chłopcem. Czas swój spędził na zabawach i hulankach.
W wieku 21 lat walczy w wojnie z Perugią, tam dostaje się do niewoli, w której spędza rok. W 1204 roku z powodu ciężkiej choroby zostaje zwolniony z więzienia i powraca do Asyżu. Podczas tej długiej choroby zaczynają się pojawiać oznaki poważnego kryzysu duchowego. Zaczął on patrzeć inaczej na świat. W asyskim kościele słyszy głos Chrystusa przemawiającego z ikony krzyża, który karze mu iść i odbudować Kościół. W tym samym czasie Franciszek popada w konflikt w własnym ojcem, nieakceptującym postawy syna. Franciszek wezwany do sądu biskupiego wyrzeka się swojej części majątku, rozpoczyna życie pokuty, m. in.asystując trędowatych. W 1204 r. usłyszawszy w czasie mszy św. słowa dotyczące stylu życia apostolskiego, zdejmuje habit eremicki i wkłada prostą brązową tunikę. Zaczyna wzywać ludzi do czynienia pokuty. W 1209 Franciszek prosi w Rzymie o zatwierdzenie napisanej przez siebie Reguły. Innocenty III zatwierdza franciszkański sposób życia, polecając braciom mniejszym głoszenie nawrócenia i pokuty. W następnych latach informuje osobiście papieża o stanie rozwoju założonej przez siebie wspólnoty franciszkańskiej, spotykając się w Rzymie z Jakubiną Sattesoli.
W 1217 roku w Porcjunkuli franciszkanie gromadzą się na kapitule generalnej. Zostają podjęte decyzje o misji do Ziemi Świętej oraz do Afryki. Na wyraźne życzenie kardynała Hugolina decyduje się pozostać we Włoszech. w 1219 r. Franciszek wyrusza na Bliski Wschód. W Egipcie spotyka się z sułtanem Melek el Kamelem. na początku 1220 r. opuszcza Akri, w którym spędzić miał cały rok, nawiedzając miejsca święte Palestyny. Po powrocie do Włoch zrzeka się przywództwa zakonowi. W nocy z 24-ego na 25-ego grudnia 1225 r. urządza w Greccio pierwszą w historii bożonarodzeniową szopkę. Następnego roku otrzymuje święte stygmaty. W roku 1225 zaczyna coraz bardziej odczuwać dolegliwości związane z chorobą oczu. Za namową brata Eliasza poddaje się bezskutecznym zabiegom lekarskim. Ostatnie miesiące swojego życia spędza podróżując od miasta do miasta, by pod koniec pory letniej 1226 r. powrócić do Asyżu. Umiera położony na własne życzenie na gołej ziemi 3 października 1226 r. Następnego dnia 4 października mieszkańcy Asyżu przenoszą ciało do Kościoła San Giorio w środku miasta.